d

środa, 22 lutego 2012

005 - "Pokaż co potrafisz na pojedynek zdań."

 Troszkę wcześnie, a za oknem brzask, ale to nic. Jakoś nie mogłam spać, więc teraz wolę napisać cokolwiek tutaj... Cóż... Charakter zbytnio mi się nie zmieni... Ale o co mi chodzi?
 No więc... Trochę wkurzające jest to, że jestem strasznie wyszczekana. Z długim jęzorem. A tyranie innych mam już we krwi. To spostrzeżenia mojej przyjaciółki, jak i moje własne. Widocznie mamy nawet podobne zdanie na temat mojego temperamentu. Bo jak inaczej można zinterpretować tekst mojego "kolegi" :" Powiem coś ciekawego, ale jak mnie nie zgasisz"? Przez to, jak i wiele innych zdarzeń, próbuję chociaż trochę powstrzymywać swoje odzywki, które często sprawiają, że ludzie zwykle nie wiedzą co powiedzieć. To smutne, bo nawet przyjaciołom serwuję takie piwo, a oni , aby być blisko mnie, muszą to wypić. A wszystko zaczęło się w gimnazjum... Ale po prostu brak mi słów, bo jakże inaczej można zareagować na zaczepki typu "laska Kamila", jak nie za pomocą krótkiej wypowiedzi, czy ten ktoś mi zazdrości, czy może on/ona z nim chodzi? Sorry, memory, ale ja nawet nie chodzę z Kamilem. A skąd to durne coś się wzięło? No, zgadnijcie. Bo moje przyjaciółka powiedziała mu, że mi się podoba. Ale wbrew wszystkiemu to nie jest piekło. Co jak co, ale widocznie chłopcy w tym wieku są na poziomie zafajdanej pieluchy intelektualnej i po prostu, aby się zabawić wykorzystują najsłabsze lub najsilniejsze ogniwo... Tym bardziej, że ofiarą zakochania pewnego chłopaka jest moja przyjaciółka. I na nią również wołają podobnie. Więc czyżbym ja była tym najsilniejszym ogniwem, a ona najsłabszym? Bo tak to wygląda. Gram silną. W ogóle wszystkie kobiety grają silne, a silniejsze tym bardziej, im bardziej są słabsze...
 Mam cięty język, ale na ogół on się przydaje. Więc jeśli chcesz, aby ktoś się od Ciebie odczepił po prostu wyjedź mu z jakąś odzwyką. Tylko nie rób tego na siłę. Są dwie grupy ludzi zważywszy na tą cechę. Ci, którzy umieją ostro zapyskować i ci, którzy tego nie potrafią. Bo jak już mówiłam najważniejsze jest to, aby mimo wszystko pozostać sobą. Nie grać nikogo . Po prosu nie popełniać mojego błędu.
 A ta na marginesie. Zauważyłam, że na blog zagląda coraz większa ilość osób. Bardzo mnie to cieszy. Chciałabym, albo inaczej... Prosiłabym, aby te "niewidki" również komentowały. Oczywiście, jeśli je zaciekawię ;) .
 Zaraz do szkoły, ale chcę tam iść. Tak, teraz zapewne patrzysz na monitor z miną typu "WTF?" i dziwisz się, że na świecie jest jeszcze chociaż jedna osoba, która lubi chodzić do szkoły. Ale to nie wygląda tak jak myślisz. Idę do szkoły tylko dla Przyjaciół i dla Niego. Po prostu potrzebuję jego widoku, nawet jeżeli nie rozmawiamy. Ale dla mnie to dziwne nie jest... W ogóle zastanawiam się  nad błędami ostatnio popełnionymi w moim życiu. Mam wrażenie, ze wczoraj źle zrobiłam mówiąc pewnej osobie, że podoba się mojej Przyjaciółce. Ale zrobiłam to przede wszystkim dla jej dobra! Nie umiem patrzeć, jak ktoś przeżywa to samo co ja...

1 komentarz:

  1. I zrobiłaś dobrze, mówiąc to. Skoro olał, to lepiej szybciej przestać się w to bawić, prawda? A poza tym- Dzięki :**

    OdpowiedzUsuń