Okej, spróbuję żyć na nowo. Spoko. Dam radę. Będę marzyć - nie ma problemu. Będę śnić na jawie - jeszcze lepiej. Będę wszystko olewać? Okeeej...
Szczerze? Nie mam ochoty pisać tej noty, wiec darujmy sobie udawanie, spoko? W ogóle jestem zła i wściekła, a pisząc to wszystko to się pogłębi. Nota ukaże się w poniedziałek. Wybaczcie. A z resztą... I tak nikt tu nie zagląda, ale kij. Będę wytrwała i będę pisać ówże bloga.
Skruszona,
Marzenia są najlepsze :D A ta nota wymiata. I co chwilę chcę naciskać enter, po wiadomości na fejsie -.- I nikt tu nie zagląda, a 220 odwiedzin to się tak samo nabiło...
OdpowiedzUsuńProszę mnie nie nazywać nikt.
OdpowiedzUsuńA post jak u jakiegoś emo...
szkoda życia na takie żale!
Się czepnąłeś xd A post nie jak u ema, tylko musi się wyżalić. Jutro z rana będzie się śmiała i robiła facepalmy przez moje gadki (znam Cię =P) A gondola i Dobryj deń wygrywa xD A do tego Kewin xP
OdpowiedzUsuń